Juniorek trafił do nas po interwencji OTOZu, na prośbę MOPSu. Jak łatwo się domyślić warunki w jakich mieszkał nie należały do najlepszych. Chłopak jednak jest pełen pogody ducha, chętnie spaceruje, bardzo zabiega o uwagę człowieka. Dobrze dogaduje się też z innymi psami, jest ich bardzo ciekawy, nie konkuruje o zasoby. Łatwo też zlokalizować go w schronisku - gdy tylko zobaczy człowieka na horyzoncie próbuje zwrócić na siebie uwagę.
Z pewnością mieszkał też w domu, buda jest dla niego kompletnie obca i zdecydowanie bojkotuje korzystanie z niej. Wie za to doskonale co to miękkie posłanko. Został też zabrany z miejsca, gdzie w pobliżu są ruchliwe ulice, więc mieszkanie w mieście nie powinno być dla niego problemem.
Juniorek szuka kochającego domku, który zapewni mu właściwą opiekę i miłość do końca swoich dni.





