Kama została oddana przez właściciela z powodu alergii dziecka i tego, że jest "nieostrożna". Od pierwszych dni pokochali ją chyba wszyscy. Jest bardzo pogodna, uwielbia człowieka. Każdego, kto przechodzi zaczepia swoimi maślanymi oczami, przez cały czas, gdy odwiedzają nas goście siedzi przy siatce i wpatruje się z wypisanym na pyszczku "zabierzesz mnie?"
Dziewczyna mieszkała w mieszkaniu, zachowuje czystość, potrafi zostawać sama, nie niszczy. Dogaduje się także z innymi psami, w poprzednim domu mieszkała też z kotami. Pięknie zna też komendy, a jej jedynym mankamentem może być jej wielkość...





