Kochani, to bardzo trudny post zarówno dla nas, jak i właścicielki Reksia.
Reksio do schroniska trafił z interwencji. Praktycznie całe życie mieszkał na łańcuchu, miał „pilnować”
firmy. Był w kiepskim stanie zarówno psychicznym jak i fizycznym. Sporo czasu zajęło mu otwarcie się na schroniskowych opiekunów. Od początku również na adopcję gotowa była Pani, która zgłosiła Reksia służbom. Sytuację utrudniała jednak relacja Reksia z sunią rezydentką.
Niestety warunki miejsce, większa ilość bodźców i obecność drugiego psa, który nie może zaakceptować obecności Reksia w domu powoduje, że psiak jest wciąż bardzo zestresowany i nie czuje się dobrze w nowym domu. Wspólnie z właścicielką zdecydowaliśmy, że Reksio musi zmienić dom. Stresujące otoczenie wpływa negatywnie na jego zachowanie, stał się bardziej nerwowy, pogłębiają się jego lęki, które udało mu się chwilowo uśpić w schronisku. Na nowo zaczął bać się obroży i smyczy, prawdopodobnie kojarząc je łańcuchem.
Reksio jest pieskiem nieśmiałym. Potrzebuje czasu, by zaufać nowemu człowiekowi, co jest całkowicie naturalne. Jest jednocześnie bardzo kontaktowy, wobec osób którym ufa. Uwielbia się przytulać, nauczył się mieszkać w bloku – zachowuje czystość, sygnalizuje potrzebę wyjścia, nic nie niszczy, nie wyje podczas nieobecności opiekunki.
Szuka jednak domu w spokojniejszej okolicy, gdzie będzie jedynym psem w domu lub zamieszka w stadzie, które jest przyjaźnie nastawione do innych psiaków. Jest seniorkiem, jego wiek oszacowaliśmy na 15 lat, jednak jego stan zdrowia jest w tej chwili dobry. Przyjmuje leki na serce i poprawiające ukrwienie mózgu.
Bardzo prosimy o udostępnianie Reksia, niestety dom, w którym się znalazł nie może być jego ostatnim. Sprawa jest pilna, ponieważ jego samopoczucie wciąż powoli się pogarsza, a chłopak zasłużył na spokojne ostatnie lata swojego życia.
Telefon w sprawie adopcji: 89 526 82 15 wew. 21





